deviant art

Deviant Login Shop  Join deviantART for FREE Take the Tour
[x]
Shop Similar Prints
This Print Not Available
Download Image
JPG, 900×900
more ▶

More from ~alterallensteiner

Featured in Groups:

Details

December 3, 2012
292 KB
900×900
Link
Thumb

Statistics

Comments: 9
Favourites: 25 [who?]

Views: 166 (0 today)
Downloads: 4 (0 today)
[x]
:iconalterallensteiner:
The entrance to the Raczyński family manor house in Chełmno alias Chelmno, built in the middle of the 19th century. In the 1933 an eclectic wing with a tower was added to it by the von Lehmann-Nitsche family, the next owners of the manor, which is still inhabited by one or two families of former workers of the state farm that was established there by the communist government.
My website The Closed Door
Add a Comment:
 
love 0 0 joy 0 0 wow 0 0 mad 0 0 sad 1 1 fear 0 0 neutral 0 0
:iconbmoons:
Nie wiedziałem, że coś takiego stoi w Chełmnie. Muszę to odwiedzić przy najbliższej wizycie. W ogóle Chełmno ma świetne zabytki i warto tam chodzić z aparatem. :)
Reply
:iconalterallensteiner:
Chełmno, gm. Pniewy ;-) Jest jeszcze opuszczona kaplica grobowa Sczanieckich z końca XVIII w., pięknie położona na G. Chełm, ale oszpecona remontem z lat 70-tych, i takie sobie zabudowania folwarczne z późnego XIX w. W ogóle bardzo polecam drogę krajową z Poznania na Międzychód - w niemal każdej wsi można interesująco spędzić dwie, trzy godziny.
Reply
:iconbmoons:
A ja myślałem, że to inne Chełmno. Też polecam na wypad z aparatem. Mogę oprowadzać :D (byłem raz :D!). Można tam zobaczyć świetnie zachowany średniowieczny układ i oryginalną zabudowę z różnych epok.
Reply
:iconalterallensteiner:
Chełmnów jest jak mrówków. Miasto powiatowe? Ale ja tylko na opuszczone. Z opuszczonych czas schodzi warstwami, a na użytkowanych współczesność narasta jak brud. A już nie daj Boże, konserwację - zostają same popłuczyny, czyjaś prywatna wizja przeszłości, która warta jest może opowiadania, czy zdjęcia, ale nie wypada psuć dla niej psuć miejsca, które jest w końcu własnością publiczną.
Reply
:iconbmoons:
Miasto nie jest opuszczone. I to moim zdaniem jest wielki plus, bo zabytki nie popadają w ruinę. Z drugiej strony dobrze, że nie ma tam dużych inwestorów, bo dzięki temu wciąż można zetknąć się z prawdziwą materią zabytkową. Może za kilka dziesięcioleci to ocalałe dziedzictwo będzie przedmiotem postępowania konserwatorskiego opartego na założeniu, którego jestem wyznawcą, że trzeba za wszelką cenę ratować substancję oryginalną.
Niestety obecnie w Polsce dokonuje się renowacji a nie konserwacji. A i Europa Zachodnia powoli skręca w podobną ślepą uliczkę...
Reply
:iconalterallensteiner:
To następne pytanie. Mamy dwór, według ewidencji zabytków barokowy, zresztą z ewidencji skreślony i przeznaczony do rozbiórki, której uniknął dzięki upadkowi PGR-u. W ruinie widać wyraźnie renesansową bryłę w rodzaju wieży mieszkalnej i barokową dostawkę, doprowadzoną do linii ulicy. W przyziemiu domniemanej wieży duża sklepiona sala pokryta zieloną (zawsze jest zielona) farbą olejną, spod której wyzierają znaczne połacie srebrnej szwabachy na ciemnoszarym tle, z czytelnych fragmentów - epos rycerski. Stawiam na historyzm. W mniejszej izbie o częściowo zawalonym sklepieniu farba odpada płatami. Zauważam pod historyzmem żółtawe, odkrywam iluzjonistyczne okno z krajobrazem, niezbyt udane (robię zdjęcie). Widzę coś głębiej, spod ramy okna wydobywam trójkolorową (czarno-czerwono-niebieską) groteskę. Co będzie konserwował konserwator? Która substancja jest oryginalna? Czy oryginałem nie jest nakładanie się epok? Jak to ratować?
Reply
:iconbmoons:
Jak mniemam masz pewną wiedzę na temat teorii konserwacji. Postępowanie konserwatorskie jak zawsze bywa pewną wizją i sumą poglądów na konserwację. Jeśli nawarstwienia przedstawiają jakąś wartość to warto je (moim zdaniem) ratować.

Pałace i dwory niszczono celowo w PRLu i po 1989 też. Trudno uwierzyć, że wiele obiektów zniszczono dopiero za naszego życia, a za czasów komunizmu miały się całkiem dobrze.
Reply
:iconalterallensteiner:
Niestety lub na szczęście nie mam pojęcia o współczesnych teoriach konserwacji. Zatrzymałem się gdzieś pomiędzy Piranesim a von Quastem. Podoba mi się idea odtworzenia czegoś na rysunku, chociaż w obu wypadkach przedstawienia stanu istniejącego, czyli właśnie nawarstwień i zniszczeń są znacznie bardziej inspirujące. Nie wierzę w ogóle w konserwację. Czas upływa, można tylko z żywego organizmu zrobić mumię. Jedyne uczciwe podejście do śladów przeszłości to dać im się zestarzeć bez ingerencji.
Reply
(1 Reply)
Add a Comment: